Romantyczny spacer na wyspie marzeń

Z Agatą i Pawłem – uroczą Parą w przeddzień ich wielkiego dnia udajemy się na spacer i sesję narzeczeńską po jednej z najbardziej rozsławionych, romantycznych wysp świata – SANTORINI. Fantastyczne fotografie wykonał wybitny, polski fotograf Sławomir Gubała. Jeden z 50 najlepszych fotografów świata (TOP50! – WEDDING PHOTOGRAPHER’S CONTEST 2014). Organizację ślubu marzeń powierzyli firmie 5 Events – Architekci ślubów marzeń.

Dzień przed tym jak stanęli twarzą do siebie by powiedzieć „TAK” na fantastycznym tarasie  głęboko patrząc sobie w oczy mieliśmy przyjemność uczestniczyć w bardzo romantycznej sesji zdjęciowej. To prawdziwy zaszczyt być w tak ważnych chwilach z dwójką zakochanych w sobie osób, dzielić ich szczęście i czekać co przyniesie jutro.

Zakochani na miejsce ślubu wymarzyli sobie właśnie bajeczną wyspę Santorini. Ta niewielka wyspa zachwyca charakterystyczną architekturą, krajobrazami oraz jak napisał powieściopisarz, Brytyjczyk Lawrence Durrell „tutejsze zachody i wschody słońca czynią poetów bezrobotnymi”.

Jako pierwsze miejsce wybieramy Imerovigli małe miasteczko położone tuż przy stolicy wyspy Thira. Tam zakochani udają się na spacer na szczyt samotnej górki najpierw w dół a później w górę po schodach. Ta wędrówka zajmuje blisko pół godziny, choć patrząc z oddali mamy wrażenie jakby to miejsce było tuż na wyciągnięcie ręki. Ta samotna skała wygląda trochę jak zawieszona w powietrzu a rezultaty warte są włożonego wysiłku.

Wkrótce przyszłą Parę Młodą czeka kolejne wyzwanie czyli wspinaczka na dach małej uroczej, białej kapliczki. Dziś Santoryńczycy żartują, że każdego dnia na wyspie liczącej zaledwie 90,69 km2 (źródło: Wikipedia) jest okazja do świętowania. Kościółków jest blisko tyle co dni w roku. Zatem codziennie inny patron ma swój dzień!

Dawniej natomiast mówiono, że Santorini ma więcej kościołów niż domów, więcej wina niż wody i więcej osłów niż ludzi. Inna wersja żartujących kobiet utrzymuje, że więcej osłów niż prawdziwych mężczyzn. Stosunkowo niedawno problem z wodą został rozwiązany i zamiast statków dostarczających wodę z Krety jest na wyspie punkt oczyszczania i odsalania wody morskiej aczkolwiek do bardzo wielu miejsc na wyspie woda jest dostarczana beczkowozami wciąż.

Mijamy kolejne domki, miejsca kultu i zatrzymujemy się w wąskich uliczkach. W oddali podziwiamy pływające po kalderze wycieczkowce, statki i jachty. Wkrótce zacznie się wspaniała gra światła, kolorów i zachód słońca, który będziemy podziwiać już z kolejnej miejscowości Oia ( czytamy: Ija).

To najsłynniejsze miasteczko zachwyca swoją dominującą białą architekturą z dodatkami niebieskich kopuł, okiennic, kolorowych witryn sklepowych oraz bugenwilli w kolorze fuksji. To właśnie to miasteczko jest odwiedzane najliczniej przez turystów z całego świata. Tutaj fotografowie tracą poczucie czasu a widoczkiem najbardziej kojarzonym z Grecji prócz Akropolu w Atenach jest oczywiście widok kościoła z niebieskimi kopułami otoczonymi małymi białymi budynkami, które z daleka wyglądają niczym klocki lego.

Tutaj zostajemy aż do zmroku. Gdy światła przepięknie podkreślą fronty budynków i witryn maleńkich sklepów ruszamy już na ostanie zdjęcia i zasłużony odpoczynek.

Już jutro przecież Agata i Paweł powiedzą sobie „TAK” na jednym z najpiękniejszych tarasów ślubnych na Santorini.

Kalinichta – Dobranoc

Ślub 101 metrów pod ziemią

W głębokiej ciszy majestatycznie wyrzeźbionej solnej skały. Was Dwoje i najbliżsi Waszemu sercu.

Zapraszam na podziemny spacer i wyjątkowy ślub marzeń 101 metrów pod ziemią.

Dźwięk sygnalisty i udajemy się pod ziemię. Zjeżdżamy windą na poziom II wyjątkowej w skali całego świata Kopalni Soli „Wieliczka”. Idziemy chodnikiem wydrążonym w skale solnej. Kto nie wierzy niech poliże ścianę. Zaczyna się wielkie testowanie solnej skały przez weselników, którzy przybyli na ślub do wielickich podziemi z różnych zakątków świata… Goście potwierdzają „to sól, ta ściana smakuje jak sól”. Mijamy podziemne jeziorko w przepięknej komorze Barącza. Na tym maleńkim jeziorku Mateusz Kusznierewicz wzniósł żagiel, inni dmuchnęli wiatrem i tym wyczynem zapisał się w książce rekordów Guinnessa. W końcu płynąć z żaglem pod ziemią to niecodzienny wyczyn.

Już tylko kilka kroków dzieli nas od tego zapierającego dech w piersiach miejsca. Z solnego tunelu wyłania się ona: rozsławiona na całym świecie Kaplica św. Kingi i podziemne sanktuarium. To tutaj na ołtarzu znajdują się Relikwie Św. Jana Pawła II.

Wszyscy goście czekają i podziwiają przepiękne płaskorzeźby wykonane przez artystów górników na przestrzeni wieków. Delikatne dekoracje kwiatowe oraz eleganckie, białe pokrowce przepięknie prezentują się w solnym krajobrazie. Pan Młody czeka już na czerwonym dywanie na wybrankę swojego serca. Gaśnie światło, zapada głęboka cisza.

Zaskoczenie.

Włączamy iluminację. Zaczynają tańczyć światła i gra muzyka.

Zachwyt.

Ciche zgromadzonych „woww”. Znów nastaje cisza i wszystkie oczy zwracają się ku schodom. Dostojnym krokiem w rytm klasycznej muzyki idzie ONA. Uśmiechnięta, w wielkim skupieniu w długiej białej sukni piękna Panna Młoda. On czeka przed czerwonym dywanem i już za chwilę razem pójdą do ołtarza by wypowiedzieć sakramentalne „tak”. Tuż po ceremonii zaproszą wszystkich gości na zabawę w unikalnych wnętrzach – komorach Kopalni Soli ” Wieliczka”. Para Młoda i Goście choć zmęczeni całonocnym szaleństwom wychodzą z wielkim uśmiechem na ustach. Są zachwyceni, że mieli przyjemność towarzyszyć Parze Młodej w jednym z najpiękniejszych dni Ich życia. To był fantastyczny ślub marzeń a wielu z nich przybyło z rożnych zakątków Polski i świata

Wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO, 14 kilometrów od Rynku Głównego – serca Krakowa i Małopolski. W średniowieczu sól była jednym z najcenniejszych surowców. W XIV. Żupy były jednym z filarów polskiej gospodarki i dawały ponad 30% wszystkich dochodów skarbu państwa. Do dnia dzisiejszego jest skarbem narodowym Polaków i jedynym tego typu obiektem w skali całego świata.

Tekst: Lidia Wandas www.weddingsinpoland.com
Zdjęcia: Ela Barteczko www.barteczko.pl

.

Ślub w Indiach

Ten artykuł  został opublikowany w eleganckim magazynie ślubnym MODA ŚLUB (wydanie wiosna 2015).

Ślub w Indiach

Kiedy słyszymy słowo ślub, na myśl przychodzi nam panna młoda w pięknej, białej sukni, pan młody w eleganckim garniturze, kościół udekorowany kwiatami i przyjecie z tańcami do białego rana..

A co przychodzi wam na myśl kiedy myślicie o ślubie w Indiach?
W niezwykłą podróż na ślub do Indii zabieram Was z Ulą Jagodą, która od wielu lat mieszka i fotografuje, kolorowe, wielkie hinduskie wesela. Wraz ze swoim partnerem Roohshadem Garda tworzą Studio Avantgarda.​ Ich motto: „Fotografia to najlepsza rzecz jaka przytrafiła się w ślubach, zaraz po miłości”. Uwielbiam ich kolorowe, ciepłe i pełne magii zdjęcia. Przenosimy się zatem w krainę magicznych, wielobarwnych ślubów, rytuałów ślubnych.

Gdyby w kilku zdaniach przyszło Wam streścić: Czym różnią się śluby w Polsce od ślubów w Indiach?
​Na samym początku należy chyba wyjaśnić jedną kwestię, śluby hinduskie to nie to samo co śluby indyjskie. Ślub hinduski to ceremonia ślubna między wyznawcami hinduizmu i o takich ślubach dziś wam opowiemy. Poza tym w Indiach mamy wiele innych religii więc mamy śluby katolickie, hinduskie, muzułmanskie, parsee i oczywiście rządzą sie one innymi prawami i różnią znacznie między sobą. ​Na większości wielkich ślubów hinduskich ​panna młoda ma na sobie ponad 2 kg złotej biżuterii i diamentów, wesele może trwać nawet 7 dni, a „małe imprezy rodzinne” to przeważnie 300 członków rodzin. Oczywiście, nie każda Panna Młoda jest tak bogato ubrana. Zarówno ubiór Pary jak i wygląd całego ślubu zależy od przynależności do odpowiedniej kasty oraz zamożności rodziny. Jednak jedna rzecz, która się nigdy nie zmienia to liczność zaproszonych gości.

Sam moment rozpoczęcia ceremonii wszyscy przybywają i oczekują na Parę. Jak wygląda?
W niektórych miejscach, pan młody przybywa na słoniu lub koniu, a panna młoda jest przynoszona w lektyce albo na gigantycznym lotosie przez swoich wujków. Tak, na gigantycznym kwiecie lotosu! Są to tylko niektóre z szalonych rzeczy, które dzieją się na hinduskich weselach i mamy nadzieję, że nasze zdjęcia przybliżą czytelnikom ten wspaniały, egzotyczny klimat.

To są fantastyczne zdjęcia a jaki był „Wasz” największy ślub?
Dziękujemy. Największy ślub jaki osobiście fotografowaliśmy miał prawie 30000 osób (TAK – trzydzieści tysięcy!!!), a przeciętny ślub to około 2500 gości. Normalnym zwyczajem jest, aby zaprosić całą rodzinę nawet najdalszą, a także ​bliższych i dalszych znajomych, kolegów z pracy, współpracowników biznesowych, sąsiadów. Czasem zdarza się, że na samym zaproszeniu napisane jest: zapraszamy tą i tą osobę wraz z rodziną i znajomymi 😉

Przeciętny? 🙂 Mówią, że to Grecy mają wielkie wesela. Słyszałam o takich na 6000 osób na greckiej wyspie Kreta a osobiście byłam na takim, który miał około 1700 osób … a tu  trzydzieści tysięcy. Czy to możliwe zatem, że wszyscy będą na czas?
Same śluby nigdy nie rozpoczynają się na czas, przynajmniej my takiego nie pamiętamy ​(śmiech). To zarówno goście, jak sami państwo młodzi przybywają z opóźnieniem. To już swego rodzaju norma. Jeśli na zaproszeniu jest podane, że ceremonia zaczyna się o 19.00, to goście na pewno nie pojawia się przed godziną 20.00.

Od strony technicznej: ile osób fotografuje ten przeciętny ślub, ile obsługi potrzebnej jest tylko w celu sfotografowania wydarzenia?
​Aby obsłużyć przeciętnej wielkości ślub potrzebujemy 4-5 fotografów​​, dwóch głównych cały czas towarzyszy państwu młodym, a pozostali​ fotografują bliższą i dalszą rodzinę, gości, ważne osobistości, dekoracje i wszystko co dzieje się poza główną ceremonią. Główny fotograf ma przy sobie zawsze asystenta, który zajmuje się donoszeniem obiektywów, sprzętu itp. Czasem musi robić też za ochroniarza, bo na wielkich ślubach polityków​ tłumy gości i prasy przepychają się, aby być bliżej pary i można zostać nawet zepchniętym ze sceny. Ponadto mamy jeszcze 2 asystentów, którzy przygotowują nasze stanowisko, światła, sprzęt i razem zajmują się całą logistyką przed i w trakcie imprezy. Na wielkie śluby celebrytów albo śluby powyżej 10000 gości, cały nasz zespół będzie na ślubie, czyli nawet 30 osób. Mogę sobie wyobrazić, że te liczby mogą wydawać się nierealne, ale w Indiach jeśli jest się sławna osoba, nie jest ważne ile ty znasz osób, ale ile osób zna ciebie.

Czy możecie pochwalić się śmiesznymi sytuacjami?
Z zabawnych sytuacji pamiętam jedno wesele chrześcijańskie gdzie grupa dzieciaków pomyliła wino z colą i jak możecie sobie wyobrazić widok był przezabawny. Albo na przykład wesele w Punjabie, to stan na północy Indii. Tamtejsze społeczeństwo wywodzi się głównie z kasty wojowników, która broniła reszty Indii przed najeźdźcami, dlatego też są to zazwyczaj ludzie postawni, silni i wysocy, a po przodkach przejęli zwyczaj cieszenia się chwilą dlatego i ich wesela bardzo się różnią od ślubów innych kast. Jest zawsze dużo muzyki, tańców do białego rana i dużo alkoholu (w odróżnieniu od tradycyjnych hinduskich ślubów na południu Indii). Ja bardzo lubię te wesela bo przypominają mi śluby w Polsce (śmiech). Tak wiec na jednym z takich ślubów, po oficjalnej ceremonii zaczęły się tańce, było już grubo po północy, wiec wszyscy byli w doskonałych nastrojach również dzięki tzw.”open bar”, wszyscy tańczyli, a my krążyliśmy między gośćmi robiąc zdjęcia. Nagle jeden z wujków, potężnie zbudowany mężczyzna, złapał Roohshada, podniósł go, jakby był małym dzieckiem i zaczął go podrzucać i tańczyć. Moja pierwsza myśl, która przebiegła mi przez głowę to „o Boże, tylko nie rozbijcie aparatu” (śmiech)

                                                                                                                      Dziękuję za rozmowę

 

Śluby w Indiach to różnorodność tradycji, obrządków, przepych barw, strojów a wszystko to okraszone muzyką i doskonałym jedzeniem. Jednak przede wszystkim, w kulturze hinduskiej małżeństwo to jeden z najważniejszych rytuałów w trakcie życia. To nie tylko związek dwóch osób, ale przede wszystkim połączenie dwóch rodzin i kontynuacja tradycji przodków. W hinduskich pismach, małżeństwo jest sakramentem, o silnych wartościach moralnych i etycznych. Ma ono na celu zjednoczenie panny młodej i pana młodego tak mocno, że stają się oni jedną duszą.


 

Tradycyjne kojarzenie Par i numerologia…
Pierwszy krok do małżeństwa to kojarzenie par. Większość ślubów hinduskich to nadal małżeństwa aranżowane. Zgodnie z tradycją to rodzice poszukują odpowiedniego męża/żony dla swoich dzieci. Tak wiec porównywane są imiona, daty urodzenia, horoskopy, ważne też, aby małżonkowie należeli do tej samej kasty. Później następuje spotkanie rodziców i jeśli wszystko pójdzie pomyślnie ostatni krok to spotkanie młodych. Jeśli zaakceptują oni wybór rodziców dochodzi do zaręczyn. O terminie zawarcia małżeństwa decydują gwiazdy, według których astrolodzy co roku określają najbardziej sprzyjające dni do zawarcia małżeństwa.

Tysiąc gości, a może i więcej…
Od momentu wyznaczenia daty ślubu przygotowania ruszają pełną parą, zwłaszcza że tradycyjny ślub hinduski to zawsze kilkudniowa impreza, na którą spraszana jest nawet odległa rodzina i znajomi. Często śluby hinduskie to imprezy z listą gości przekraczające tysiąc osób. Śluby osób publicznych jak aktorzy, celebryci czy politycy to nie rzadko imprezy goszczące 10 tys gości albo i więcej.


 

Rytuały ślubne – od stóp do głów…
Dzień ślubu poprzedzony jest licznymi większymi lub mniejszymi ceremoniami – rytuałami przedślubnymi. Jedną z pierwszych jest Haldi, rytualna kąpiel/oczyszczenie kiedy to przyszli małżonkowie są poddawani tradycyjnemu namaszczeniu wodą, oliwą i proszkiem Tumeric. Często ta ceremonia przeradza się w zabawę na koniec, której państwo młodzi pokryci są żółtym proszkiem od stop do głów. Następna ceremonia to Menhdi podczas, której dłonie i stopy przyszłej panny młodej dekorowane są misternymi wzorami tworzonymi za pomocą henny. Jeden z przesądów mówi, że czym ciemniejszy kolor ma henna na dłoniach panny młodej tym silniejsza będzie miłość pana młodego. Inny przesąd związany z tą ceremonią mówi, że noc poślubna nie może się zacząć póki pan młody nie znajdzie swojego imienia ukrytego pomiędzy zdobieniami na dłoniach panny młodej. Wzory te są misterne i przeważnie tworzone przez profesjonalnych artystów, poszukiwania te mogą zająć całą noc 😉 Menhendi ze skoczną muzyką i tańcami jest tradycyjnie imprezą tylko dla kobiet. Wyróżnia się z bardziej tradycyjnych i religijnych imprez poprzedzających ślub.

Co region to inny, ciekawy obyczaj…
Kolejną ważną imprezą, głównie towarzyszącą ślubom w północnych Indiach jest Sangeet. Słowo Sangeet oznacza muzykę i jak sama nazwa sugeruje, impreza skupia się wokół muzyki, wspólnego śpiewania, rozrywki i zabawy. Podczas tego wieczoru panna młoda jest przedstawiana całej rodzinie, jak również jest to okazja do zapoznania dla obu rodzin.


 

Magia kolorów i dzień ślubu…
Po kilku dniach świętowania, przygotowań i religijnych obrządków nadchodzi najważniejszy dla młodych dzień – ślub. Tradycyjnie panna młoda ubrana jest w Saree albo Lehenge, która jest bogato zdobiona złotymi i srebrnymi elementami. Jej strój jest najczęściej w kolorze czerwieni, która symbolizuje bogactwo, płodność i małżeńskie szczęście. Włosy zaplecione są w długi warkocz i przyozdobione świeżymi kwiatami i biżuteria. Cały strój młodej dopełniony jest piękną złotą biżuterią z kamieniami. W dniu ślubu każdy najmniejszy element ma znaczenie. Związany jest z tradycją i ma symboliczne znaczenie. Począwszy od stroju przyszłych małżonków, biżuterii, którą mają na sobie, gestów i rytuałów, które wykonują podczas długiej ceremonii.

Ceremonia ślubna
Sama ceremonia ślubna zwana Muhurat trwa około 3 godzin. Jest ona poprzedzona licznymi mniejszymi rytuałami, które również mają swoje miejsce po jej zakończeniu. Dlatego sam ślub może trwać nawet do 8 godzin. Muhurat jest to tzw. pomyślny czas i jest on ustalany przez astrologa, dlatego czasem ślub może odbywać się późnym wieczorem, a czasem bardzo wczesnym ranem. To jedyna część ceremonii, która jest zawsze punktualna, co do minuty. Tradycja musi być przestrzegana, nie ma żadnych ustępstw w tej kwestii. Dlatego zdarza się, że jeśli ślub zaczął się z dużym opóźnieniem, mniejsze rytuały są przyspieszane albo wykonywane dopiero po Muhurat.​

Ślub zaczyna się od Baraat przybycia pana młodego w towarzystwie rodziny i znajomych. Pan młody przyjeżdża na białym koniu poprzedzony procesją muzyków i tańczącej rodziny. Zostaje on przywitany przez rodzinę panny młodej i zaprowadzony do Mandapu (rodzaj altany), miejsca ślubu, gdzie czeka już na niego narzeczona. Następnie młodzi wymieniają ozdobne wieńce i w ten sposób rozpoczyna się ceremonia ślubna i liczne rytuały. Cała ceremonia odbywa się przy świętym ogniu, który symbolizuje Boga Agni (hinduski Bóg Ognia) i uznawany jest za głównego świadka małżeństwa. Młodzi siedzą przy ogniu, a kapłan recytuje święte słowa i hymny. Młodzi dokonują różnych obrządków pod przewodnictwem kapłana. Sam akt zawarcia małżeństwa ma miejsce, gdy pan młody zakłada naszyjnik nazwany Thali na szyję panny młodej. Gest ten symbolizuje jego obietnice, że będzie troszczył się o swoja żonę do końca swojego życia. Następnie szale małżonków zostają związane i okrążają oni ogień 7 razy. Sapthapadhi – 7 kroków, bo tak nazywa się ten zwyczaj jest odpowiednikiem naszej ślubnej przysięgi, w której małżonkowie przysięgają sobie przyjaźń, wsparcie i jedność w dobrych i złych czasach ich małżeństwa.


 

Czerwona kropka na czole…
Ostatnim ważnym rytuałem jest pomalowanie przez pana młodego czerwonej kropki na czole wybranki jako znak, że od tej pory kobieta przechodzi pod jego opiekę i staje się częścią jego rodziny. Od dnia ślubu, żona powtarza tę czynność każdego dnia, manifestując tym samym swój status cywilny. W północnych Indiach, po tej ceremonii pan młody zakłada także obrączki na palce stop żony. Niektóre zwyczaje weselne zawierają też zabawne rytuały, które maja rozluźnić atmosferę. Tak więc, na przykład państwo młodzi dostają za zadanie wydobycie obrączki z dzbana wypełnionego wodą. Każde z małżonków wkłada prawa rękę do dzbana, a kapłan wrzuca obrączkę do środka. Ten scenariusz powtarzany jest 3 razy. Który z małżonków znajdzie obrączkę więcej razy będzie miał przewodził w małżeństwie. Często przeradza się to w prawdziwą rywalizacje, a czasem też sam kapłan potrafi splatać figla. Zamiast wrzucić obrączkę do dzbana tylko udaje, że to robi, a małżonkowie bezskutecznie szukają i przepychają się żeby znaleźć złoty krążek.

Kradzież buta…
Inny popularna tradycja na północy Indii jest tzw. Joothe Churana czyli kradzież buta. Siostra panny młodej kradnie buta/buty pana młodego i żąda od niego zapłaty za ich zwrot. Tak wiec jeśli szwagier nie chce iść do domu pieszo, musi zapłacić. W tą zabawę często włącza się całe kuzynostwo i rozpoczyna się targowanie, ulubiona czynność hindusów.
Po zakończeniu wszystkich rytuałów goście ustawiają się w długiej kolejce do państwa młodych, aby złożyć im życzenia, wręczyć prezenty i pobłogosławić obrzucając ich ryżem lub płatkami kwiatów. Następnie wszyscy udają się na tradycyjny poczęstunek. Tradycyjnie na ślubach podawane jest tylko jedzenie wegetariańskie i nie podaje się alkoholu. Jedzenie serwowane jest w formie szwedzkiego stołu. Na południu Indii, często jedzenie jest serwowane w tradycyjny sposób na liściu bananowca.


 

Pożegnanie..
Wraz z końcem świętowania nadchodzi najbardziej poruszający moment Vidaai czyli pożegnanie panny młodej z rodzicami. Od tego momentu staje się ona częścią rodziny męża i wraz z nim opuszcza ona miejsce ślubu udając się do jego domu. Ale to jeszcze nie koniec, często następnego dnia rano w domu pana młodego odbywa się ceremonia Vratham, jest to ceremonia przywitania Panny Młodej w nowym domu. Ostatnim wydarzeniem kończącym uroczystości weselne jest przyjecie weselne. Może się ono odbyć tego samego dnia zaraz po ślubie albo dzień później. Ta impreza nie ma żadnych rytuałów. Jest to raczej impreza zwyczajowa, gdzie goście mogą złożyć życzenia młodej parze.

            Dziękuję za wszystkie cenne informacje i Wasze bajeczne zdjęcia z indyjskich ślubów. Ula & Roohshad w imieniu swoim własnym, naszych czytelników jeszcze raz wielkie dziękujemy.

Lidia Wandas

Ps. Ula i Roohshad są również fotografami  naszych  polskich Par by 5 Events – śluby marzeń. Z ogromną przyjemnością podziwiam ich  fotografie z Włoch między innymi ze ślubu:

Arletta i Przemek
Barbara i Damian